Prawdy i mity stylu: szafa modna na dłużej

 SATC4a

Trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Co chwilę pojawiają się nowe „must have”- co nakręca Instagram i (chwila szczerości) blogosfera. Jak pozostać, być modną? Jak nie wypaść z mody? Jak znaleźć ubrania modne na dłużej?

1. Klasyka mody

To pewnie pierwsza myśl, jaka przyszła Ci do głowy. „Inwestuj w klasykę, ta nigdy nie wyjdzie z mody” – słyszałaś to już, prawda? Cóż…

Owszem, warto mieć w szafie kilka tzw. klasycznych i „basic” elementów, bo dodają elegancji i są bardzo uniwersalne w stylizowaniu. Ale miej świadomość, że klasyki też są pod wpływem mody. Zwróciłabyś dziś uwagę na którąś małą czarną ze zdjęcia „Seksu w wielkim mieście”? Może na Carrie… Ale dalej nie ma wątpliwości, że to stare zdjęcie i dawne trendy.

Pamiętam swoją białą koszulę sprzed 10 lat. Duży, rozłożysty kołnierz z ostrymi szpicami (jak w latach 70-tych) i do tego nie pod szyję, ale wykrojona z dekoltem. Koszmar. Mimo, że zaliczała się do klasycznych elementów, gdybym ubrała się w nią dziś, wyglądałabym … jak sprzed dekady. A im więcej takich „kupionych dawno temu” klasyków masz na sobie, tym bardziej nieaktualnie wyglądasz. Nie będzie to tak rażące, jak kolekcja hitów sprzed dekady, ale nie będzie też modne.

Warto podeprzeć się klasyką, ale ta nie jest wieczna. Z moich obserwacji wynika, że większość klasyków nadaje się do wymiany mniej więcej po 3-5 latach (ze względu na modę, oczywiście).

2. Podziel szafę na sezony

Nowe trendy wcale nie są takie nowe (przeczytaj wpis o tym, jak powstają trendy). Jeśli podzielisz swoją szafę na sezony, to – pomijając efekt odmiany z następnym sezonem – zyskasz dużo modniejszą garderobę. Może nie będą to hity sezonu, ale ubrania nie będą tak „trącić” starociem. Większość trendów (wzory, kolory, część rozwiązań i fasonów) wraca co sezon, w tylko lekko odmienionej formie.

3. Uważaj na modowe szaleństwa

Nowe trendy powstają co chwilę, żeby zmusić nas do „gonienia króliczka”. Ruszasz w pościg? Licz się z przegraną. Bo w momencie, gdy tego króliczka dogonisz, wrzucą Ci następnego.

Jeśli chcesz mieć modną garderobę, korzystaj z najgorętszych trendów, ale nie daj im zdominować swojej szafy (no chyba że masz budżet na wymianę szafy co kwartał). Pisałam o budżecie w szafie – hot trendy to 10%.  Blogerki często dają się uwieść temu szaleństwu (nic nie działa na statystyki tak, jak pokazywanie nowości). Kończy się to posezonowymi wyprzedażami szafy z jednokrotnie ubranymi ciuchami i najczęściej problemami w zdefiniowaniu swojego stylu (plus większość wygląda TAK SAMO – dziewczyny, wiecie o czym mówię)

Wybieraj te, które świetnie do Ciebie pasują (trendy to inspiracja, nie warunek życia!), kup 1-2 elementy, albo zrób je sama (jak np. wiązane baleriny albo sandałki z pomponami). Eksploatuj je na maksa. I nie przywiązuj się, bo tzw. „crazy” znikają po sezonie. A gdyby nie … zawsze masz następny sezon, by dokupić jeden element.

4. Zdefiniuj swój styl

Najtrudniejsza, ale najskuteczniejsza metoda. Popatrz na np. Iris Apfel – nikt nie zastanawia się, czy jest zgodna z trendami – to ona jest inspiracją. Poznaj swoją kolorystykę, sylwetkę, dodaj do tego swój charakter i bądź wierna sobie. Zaakceptuj siebie. Jeśli masz trudność z określeniem swojego stylu, polecam stworzyć moodboard.

Do dzieła!
A jeśli masz pytania albo własne przemyślenia, czekam na komentarze 🙂
<

Zapisz

Zapisz

Zapisz

3 komentarze
  1. Z tymi klasykami, które się też starzeją zgadzam się z Toba w 100% (koszulę, o której piszesz jeszcze trzymam w szafie, mimo, że powinnam kilkanaście lat temu wyrzucić 🙂 )
    Najtrudniejszy jak dla mnie jest punkt 4.

  2. Kiedyś miałam ten problem. Z wiekiem mi przeszło. Nadal dużo kupuję, głównie w SH, ale znacznie dłużej się zastanawiam i analizuję. Co jednak nie uchroni mnie w 100% od kupna czegoś co tylko będzie gnić w szafie. Pozdrawiam 🙂

  3. Dla mnie nie odłączna jest klasyczna czarna i do tego biżuteria. Zazwyczaj mam delikatny naszyjnik i bransoletkę do kompletu wraz z kolczykami 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.