Beztroski styl Paryżanek – prawdy i mity stylu

styl paryżanek
pic. Pinterest

Styl Paryżanek próbują naśladować kobiety z całego świata. Liczba poradników i artykułów na jego temat jest wręcz przytłaczająca.

Co wyróżnia Paryżanki?

Sęk w tym, że nic. Gdy ukazał się pierwszy poradnik dotyczący ich stylu, cieszył się porównywalnym wzięciem w Paryżu jak i poza nim. Wbrew pozorom nie wszystkie Paryżanki potrafią się ubrać, a większość z tych, którym się udaje, osiągają cel dzięki wzmożonemu wysiłkowi. No i zawsze pojawi się kilka prawdziwych ikon, które nie muszą koncentrować się na swoim wyglądzie, by prezentować się idealnie. Jak wszędzie indziej na świecie.

Dlaczego styl Paryżanek … powstał w Paryżu?

Paryż ma długą historię jako stolica mody i artystów.
Wypełniony zachwycającą architekturą, sztuką, klimatem brukowanych uliczek, otacza pięknem i kształtuje poczucie estetyki. Paryż nasyca powietrze pięknem, romantyzmem i nonszalancką swobodą, przez co stanowi idealne tło i inspirację dla stylu Paryżanek. W dodatku wszystko przesiąknięte jest modą najwyższych lotów, co z jednej strony znów kształtuje wrażliwość na piękno, a z drugiej – umożliwia zakup szlachetnych ubrań i dodatków. Dla stylu Paryżanek nie bez znaczenia jest też ich styl życia – pełny spotkań towarzyskich od rana do wieczora. Wymusza to strój na tyle uniwersalny, by był stosowny niezależnie od pory dnia.

Jeśli przyjrzysz się swojemu miejscu zamieszkania, to mieszkańcy też reprezentują jakiś styl, powszechny sposób ubierania dyktowany otoczeniem i stylem życia. Sęk w tym, że nie jest wystarczająco wizualnie atrakcyjny bądź szeroko wypromowany ;).

styl paryżanek
pic. Shopbop kampania 2015

Jak ubierać się w stylu Paryżanek?

Styl Paryżanek to nie tyle konkretne fasony (tak naprawdę noszą się w zróżnicowany sposób), co pewna „filozofia” ubierania, która dąży do wyglądu szykownego, ale pełnego naturalności, luzu, pewności siebie, nonszalancji i beztroski. Innymi słowy – samo noszenie beretu i bluzki w paski nie zrobi z Ciebie „Paryżanki”. Nie zrobi „Paryżanki” nawet z mieszkanki Paryża. Na pewno nie „ot tak”.

Dla mnie najprawdziwszą polską „Paryżanką” jest Gosia Boy, której stylem nieustannie się zachwycam.

Na czym opiera się fenomen Paryżanek?

* Życie w ruchu

Paryżanki cieszą się nienaganną sylwetką, ponieważ żyją w ruchu, pokonując pieszo kilometry dziennie. W związku z tym za dnia chętniej sięgają po płaskie obuwie, a wysokie obcasy rezerwują na wieczór. Nie mniej, w szpilkach czy całkiem płaskich balerinach, nie chodzą jak człapające kaczuchy, ale poruszają się lekko, z wdziękiem baletnicy.

Tip dnia: unikaj butów, które mają mniej niż 1cm podeszwy pod piętą. W ultrapłaskich butach kręgosłup „dostaje” przy każdym kroku, więc nieświadomie zginasz kolana w celu amortyzacji. W efekcie chód jest ciężki, „człapiasty”, a plecy i tak mają dość. Znasz ten ból całodniowego marszu w balerinach? O tym mówię.

* Klasyczna nonszalancja

Mimo, że Paryżanki otoczone są najnowszymi trendami, nie gonią za nimi ślepo. Stawiają na wizerunek w dużej mierze klasyczny, ponadczasowy. Sama garderoba Paryżanek może być w pełni zróżnicowana: skrajnie kobieca lub niemal w całości pożyczona od mężczyzn. Nie mniej, nic tu nie jest „na siłę”, a wypływa z tego, w czym kobieta czuje się dobrze, w czym jest zrelaksowana i pewna siebie. To kryterium sprawia, że w szafach Paryżanek znajdują się rzeczy kobiece i męskie, nowe i vintage, luksusowe i sieciówkowe, które swobodnie mieszają się ze sobą.

Paryżanki unikają rzucającej się w oczy przesady. Krzyczy ten, kto nie ma nic do powiedzenia. Zachwycają za to niepozornym detalem. Ubierają się przeważnie w rzeczy proste, casualowe, ale tak wysokiej jakości i świetnego projektu, że spokojnie mogą służyć jako ubrania na wyjście. Stąd częsta miłość do idealnie skrojonych blezerów (zamiast formalnych marynarek), eleganckich spodni, trencza, kaszmirowych swetrów, ołówkowych spódnic, białych koszul, idealnie dobranych jeansów, luksusowych apaszek i szali, subtelnej szlachetnej biżuterii, designerskich torebek i okularów podkręcających każdy zestaw.  Taką bazę uzupełniają o sezonowe hity, np. narzucając satynową bomberkę na kaszmirowy golf zestawiony z czarnymi dzwonami.

* Świeża naturalność

Chyba najtrudniejszy składnik – wyglądać perfekcyjnie „od niechcenia”. Je ne sais quoi. Ten efekt niewymuszonego „wow” spędza sen z powiek niejednej Paryżance. Makijaż zaczyna się od zadbanej skóry – to podstawa. Pojedyncze produkty do make-upu mają jedynie delikatnie podkreślić urodę. No i włosy – najlepiej długie, brązowe, koniecznie w artystycznym nieładzie, lekko pogniecione, rozwiane wiatrem. Tak, by całość prezentowała się, jakbyś tyle co wstała z łóżka. Na szczęście ten lekki wizerunek lubi twarze nieszablonowe, charakterystyczne. Najtrudniejsze to zaakceptować siebie na tyle, by jedynie subtelnie podkreślić własną urodę. I emanować lekkością, ale i pewnością siebie.

 

Zapisz

5 komentarzy
  1. Skończyłam pisać mojego posta na zapas, i zobaczyłam, że zamieściłaś coś nowego.
    Prawie się nie posikałam, bo pęcherz przepełniony, a ja czytam i jeszcze skręcam do Gosi, i podziwiam, i tak sobie myślę, że ja nigdy nie będę Paryżanką, i trochę mi szkoda. Nie wiem dlaczego, ale z Paryżanką kojarzy mi się najbardziej Charlotte Gainsbourg …
    Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.