Mój zimowy przetrwalnik + grudniowa playlista

zimowy przetrwalnik

Nie trafia do mnie przedświąteczna papka, ale nauczyłam się oswajać z zimową aurą. Nawet jeśli za oknem jest tylko deszczowa plucha, brud i szaruga, w moim mieszkaniu otacza mnie aura jak z tych wszystkich pinterestowych ilustracji o grudniu.

grudzień
pic. pinterest

Wbrew pozorom, nie wywracam swojego mieszkania do góry nogami, nie reorganizuję zawartości półek. Po prostu uruchamiam mój zimowy przetrwalnik.

Łóżko, termofor i koc

zimowy przetrwalnik

Jestem ciepłolubna. Totalnie. Gdy ulica maszeruje z rozwianym włosem, w swetrze do rozpiętego płaszcza i niskich botków, ja mam ciepłe spodnie, gruby sweter, płaszcz zapięty pod szyję, każdą dziurę zapchaną szalikiem, czapkę i rękawiczki. Nie szczędzę sobie więc na chwile, gdy mogę się dogrzać kołdrą, ciepłym kocem a nawet termoforem. Często pracuję w łóżku lub w krześle owijam się kocem, a do grzewczego zestawu dokładam jeden z dwóch ulubionych zimowych napojów. Nauczyłam się też celebrować każdy poranek, gdy niskie słońce wpada do mieszkania, dokładnie na moje łóżko. O innej porze roku takie zjawisko nie ma miejsca.

Domowa gorąca czekolada / kakao (przepis)

Gotuję kubek mleka, dodaję ok. 1,5 łyżki kakao (uznaję tylko DecoMorreno) i 2 łyżeczki cukru. Jeśli chcę „czekoladę” zamiast kakao, dodaję jeszcze ok. 1 łyżeczki masła, można wrzucić 2 kostki gorzkiej czekolady w tabliczce. Gdy mam nastrój, doprawiam: cynamonem, prawdziwą wanilią albo chilli (z chilli na gorzko pito pierwszą czekoladę jaka powstała!).

Herbata z imbirem i cynamonem

Moje odkrycie sprzed 2 lat. Nie wiem, jak mogłam bez niej istnieć, a zaczęło się od niechęci do zwykłej herbaty i przedawkowania kawy z mlekiem… Czarna herbata ze szczyptą cynamonu i 2-3 plastrami surowego (!) imbiru smakuje i pachnie cudownie oraz nabiera uzdrawiających możliwości. Imbir jest przyprawą, którą w zimie używam niemal do wszystkiego. Imbirem i czosnkiem unicestwiam wszelkie początki przeziębień.

punktowe światło: światełka, podgrzewacze i stojące lampki

dekoracje muszle

Unikam ogólnego, sufitowego światła. Małe źródła tworzą zdecydowanie bardziej przytulny i intymny klimat, który lubię. Światełka mam nie tylko na choince – cały rok mam je  rozpięte nad oknami. Chociaż świecę je dopiero gdy nadejdzie zima, wcześniej nie odczuwam potrzeby.
Oprócz światełek, palę małe lampki stołowe, a niekiedy świeczki i podgrzewacze. Ciepły płomień świecy mnie uspokaja.

Ciepły, otulający zapach

Pomarańcza, róża, wanilia, kawa, korzenne aromaty – o tej porze roku to nimi rozgrzewam wnętrze 🙂

Nastrojowa grudniowa playlista

Nie, żadne świąteczne piosenki. Mam alergię. Natomiast jazz, swing, soul … inna rozmowa! W zimie namiętnie słucham płyt: Michael Buble, Ella Fitzgerald, Tonny Bennett („duets II”), Diana Krall, Corinne Bailey Rae, Hannah Cohen („Child Bride”), Rhye („Woman”). Uwielbiam.

A jakie są Twoje sposoby na przetrwanie zimy?

komentarze do wpisu

  1. Kocyk, światełka nad dużym łóżkiem, herbatka i laptop na kolanach żeby śledzić blogi 😀

Leave a Comment