Banalne DIY i efekty metamorfozy mojego biurka

biurko metamorfoza diy

W połowie listopada publikowałam wpis dotyczący organizacji biurka, w którym pokazywałam moje miejsce przed „metamorfozą”. Dzisiaj przyszedł czas pokazać Wam efekty tej przemiany oraz kilka sprawdzonych przeze mnie rozwiązań.

organizacja biurka diy
przed
biurko metamorfoza diy
po

 

Metamorfoza mojego biurka nie należy do spektakularnych, bo też nie planowałam szczególnie szeroko zakrojonej. Też sugerowałyście mi to w komentarzach :). Chciałam usunąć efekt przeładowania i bałaganu, który – może i był „artystyczny”, ale również męczący.

Wprowadzone zmiany:

  • przemianę zaczęłam od usunięcia wszystkich zbędnych elementów. Zrobiłam to „na ostro”, ponieważ z tablicy zniknęło niemal wszystko i wracało tylko to, co było mi niezbędne.Papierów zrobiło się jakby przez pół. Pomogło też zastąpienie pisma ręcznego tekstem drukowanym tam, gdzie to użyteczne.
  • duża zmiana przyszła z ograniczeniem palety kolorów i wzorów. Gładkie powierzchnie, dominacja bieli i złota dodały lekkości i elegancji. Ale dalej jest przytulnie :).
  • testowałam notatki w formie pisaka i ramki ze szklaną szybą. To jednak rozwiązanie dla „trwałych” tekstów, ewentualnie listy zakupów (niewielka ilość tekstu). Niestety, ta forma zupełnie nie sprawdziła się w moim przypadku i po kilku dniach wróciłam do karteczek, które są dla mnie znacznie bardziej czytelne.
  • myślałam nad przełożeniem papierów do pudeł-segregatorów, jednak te jeszcze bardziej „graciły” wizualnie na biurku oraz zabierały mi miejsce na postawienie lampki. Zostałam przy szufladach, ale obróciłam je o 90 stopni i przemalowałam białą i złotą farbą w sprayu
  • pozbyłam się też jednego z pudeł – największego, które stało otwarte przez wystające długopisy i flamastry. Pudło zastąpiłam słoikami, których gwinty przemalowałam złotą farbą w sprayu. Słoiki stoją na „tacce” za którą posłużyła … oprawa od niewielkiego zegara ściennego :D. Nie pytajcie, skąd ją miałam, to dłuższa historia :D.
  • zrobiłam selekcję długopisów i ołówków, zostawiając tylko te w neutralnych oprawach. Flamastry okleiłam zwykłym srebrnym papierem samoprzylepnym. Prosta rzecz, a pstrokacizna zniknęła!
  • świetnym patentem na eliminację pstrokacizny było przemalowanie pinezek na złoto. Wyglądają genialnie!
  • dwa pozostałe pudełka przeniosłam na drugą stronę laptopa. Mogę tam zmieścić drobiazgi, kleje czy luźne kartki z notatkami. Dolne pudełko odmoczyłam z zewnętrznego papieru i przemalowałam  na biało farbą w sprayu
  • na duże, ważne i co rusz potrzebne papiery mam teczkę z klipsem. Wcześniej była wciśnięta w szuflady na dokumenty, ale po przemalowaniu spray’em na złoto zyskała tyle urody, że stoi na biurku wygodnie pod ręką. Jest też bardzo praktyczna, bo przysłania mi ekran laptopa przed dziennym światłem ;).

organizacja biurka diy

Koszty

Całość metamorfozy kosztowała mnie… około 40 złotych, czyli tyle, co puszki 400ml złotej i białej farby w spray’u. Przemalowanie kilku elementów tym samym kolorem w naturalny sposób rozwiązało konieczność godzenia różnych odcieni.
(nawiasem, jeśli decydujesz się na farby metaliczne, bierz te o wysokim połysku. Ostrzegam też, że biały kolor schodzi dużo szybciej!)

  • białym kolorem przemalowałam pudełko i górną szufladę
  • złotym kolorem 2 pozostałe szuflady, gwinty słoików, teczkę z klipsem i pinezki

Recepta jest tak banalna, że aż nie było sensu robić zdjęć….

Słoiki oklejasz taśmą papierową po sam gwint (bez stresu, w przypadku nierówności na linii gwintu, poprawki  zrobisz patyczkiem nasączonym zmywaczem do paznokci jeszcze na świeżej farbie). Oklejone słoiki malujesz.

Aby pomalować pinezki, wykładasz tablicę korkową papierem i wpinasz w nią pinezki. Malujesz, pryskając farbą z różnych stron, czekasz do pełnego wyschnięcia, wyciągasz.

Malowanie szuflad itp. to jeszcze mniejsza filozofia. Pamiętaj tylko, by oczyścić powierzchnie z kurzu i kłaków, bo bardzo widać je pod farbą.

Ach i dobrze zabezpiecz otoczenie, w którym malujesz. Farby w sprayu rozbijają się w powietrze i możesz mieć „okurzoną” nimi przestrzeń w promieniu 2 metrów mimo, że malujesz przedmioty z bliska.

Daj znać, co sądzisz o efektach 🙂

 

Zapisz

3 komentarze
  1. Diabeł nie tylko ubiera się u Prady ale też tkwi w szczegółach, które potrafią wiele zmienić, tutaj w złotej farbie, podkreślenie na złoto w sumie drobnych i prostych elementów dało świetny, niecodzienny, trochę ekskluzywny efekt, czaruj dziewczynko,
    może nabiorę motywacji do pracy, bardzo jej potrzebuję 😉 Dziś odgrzebałam zdjęcia mojego domu, sesja do sprzedaży, zrobiona przez Izę Habur, niektóre puszczę na insta, bo do powrotu do tego tematu, tematu sprzedaży, też bardzo potrzebuję motywacji … Może uda mi się wrócić do spraw, które znów odłożyłam, gdy będę je miała przed oczami bardziej …

Leave a Reply

Your email address will not be published.